elektryk

„Polsko – niemieckie partnerstwo na rzecz upowszechniania wiedzy o ofiarach eugeniki (1933-1945)”

Celem projektu jest budowa partnerstwa polsko-niemieckiego, którego zadaniem będzie popularyzacja (wśród społeczności woj. lubuskiego) wiedzy o tragicznych skutkach eugeniki, traktowanej w latach 1933-45 jako doktryna naukowa i oficjalna polityka III Rzeszy.
W listopadzie 2010 r., w Berlinie odbyło się sympozjum nauczycieli dotyczące eugeniki, prowadzone przez niemieckich partnerów projektu.  Natomiast jego kontynuacją były wykłady i warsztaty dla uczniów, przeprowadzone  w grudniu 2010 r., w ZSP nr 1 „Elektryk”. Wykłady przeprowadził historyk, publicysta - pan Adam Ruszczyński,  natomiast warsztaty nauczyciel naszej szkoły – pani Joanna Rosłon. W projekcie brała udział klasa 1 A LO. Uczniowie po raz pierwszy spotkali się z pojęciem i historią eugeniki. Zaangażowali się poprzez tworzenie plakatów oraz napisanie własnego zdania. Temat ten poruszył wielu z nich i skłonił do przemyśleń.

WARSZTATY :

REALIZACJA PROJEKTU :

Niedawno miałam okazję uczestniczyć w serii wykładów i warsztatów dotyczących eugeniki. Do czasu pierwszego spotkania, słowo eugenika nie mówiło mi zbyt wiele. Nie miałam na ten temat żadnych konkretnych wiadomości, jedynie ogólny zarys rozumienia słowa, "dobrze urodzony" co to właściwie może znaczyć?
Te kilka godzin poświęconych na przedstawienie informacji na bardzo trudny i często unikany temat, uważam za dobrze wykorzystane. Otworzyły mi one oczy na to, że nie działo się to tylko gdzieś i kiedyś, ale też  tu i teraz. Podczas wykładów i warsztatów padło wiele ważnych dat i nazwisk, ale chcę przedstawić tylko to co najbardziej utkwiło mi w pamięci i to, co uważam za najbardziej istotne.
Na pierwszych zajęciach wykładowca opowiedział mit o Prometeuszu. Najpierw zastanawiałam się jaki to ma związek z tematem wykładu, później jednak wszystko się wyjaśniło. Już w starożytności ludzie chcieli dorównać bogom, chcieli być tacy silni jak oni. Dzisiaj także wiele osób bawi się w Boga, przecież dać i odebrać życie może tylko On. To właśnie aborcja i eutanazja, temat tak często poruszany, tak naprawdę prawie niczym się nie różni od eugeniki. Czy jakiekolwiek zabójstwo można uznać za zbrodnie w słusznej sprawie? Nie wydaje mi się, ale tak myśleli m.in. ludzie popierający pomysł Adolfa Hitlera. Chcieli oni zbudować silne państwo i wyeliminować wszystko to, co stało im na przeszkodzie. Słabsze jednostki, za które uważali nie tylko ludzi chorych, czy upośledzonych, ale również tych, którzy nie byli czystej rasy aryjskiej. Stało się to później naukową podstawą rasizmu i wiele osób uważało to, za genialny pomysł. Owszem idea silnego i zdrowego państwa może była piękna, ale czy wszyscy zdawali sobie sprawę w jaki sposób będzie się do tego dążyć? Jak wiele będzie ofiar?
A dzisiaj? Jak wielu jest zwolenników aborcji - zabójstwa niewinnych, nienarodzonych, maleńkich istot, które mają prawo do życia jak każdy z nas!!! Czy można to usprawiedliwić np. tym, że płód był chory? Ludzie, którzy tak uważają prawie niczym nie różnią się od nazistów. Znają przecież historię II wojny światowej i na pewno są, jak każdy z nas, wstrząśnięci i oburzeni ludobójstwem. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że mając takie myślenie lub dokonując aborcji, są w pewnym sensie kontynuatorami zbrodni.
W dzisiejszych czasach wykształcił się podział na eugenikę pozytywną i negatywną. Moim zdaniem w wielu przypadkach trudno jest to jednoznacznie rozgraniczyć, postawić grubą linię oddzielającą jedno od drugiego. Gdzie i co jest tą granicą i czy w ogóle ona istnieje? Z medycznego punktu widzenia na pewno, ale prostemu człowiekowi sprawia trudność jej wyznaczenie.
Uważam, że ten temat jest bardzo ciekawy i powinien być poruszany znacznie częściej i w coraz szerszym zakresie. To ważna sprawa, o której wie tylko mała część naszego społeczeństwa. Skoro jesteśmy i chcemy być uważani za naród mądry i wykształcony, nie powinniśmy być obojętni na historię, która się toczy również na naszych oczach. To wszystko jest bardzo brutalne, drastyczne i nieludzkie, ale nie można tego uważać za sprawę zamkniętą i powiedzieć "było minęło". Należy o tym pamiętać. Trudno jest sobie wyobrazić ból jaki przeżywali ludzie, których bliscy byli zabijani np. z powodu choroby psychicznej lub fizycznej. Jak można wytłumaczyć poddawanie młodej kobiety przymusowej sterylizacji, tylko dlatego, że nie wywodziła się z bogatej rodziny. Machina i propaganda zbudowana przez Hitlera miała jeden cel – wyhodowanie czystej rasy aryjskiej, pozbawionej wszelkich uchybień. Tylko w tym państwie, mordowanie rodaków na potrzeby stworzenia idealnego narodu, miało przyzwolenie władzy. Regulowała to prawna ustawa z 1934 roku, dotycząca ochrony przed wynaturzeniem rodziny. Tłumaczono, że przymusowa sterylizacja, aborcja i eutanazja to ruch na rzecz budowy wartościowego i zdrowego  społeczeństwa.
Poświęćmy czasem chociaż chwilę na refleksję. Tak wiele osób jest dzisiaj upośledzonych czy biednych, ale czy to powód do tego, aby ich w bestialski sposób zabijać? Nie każdy rodzi się doskonały. A fundamentalnym prawem każdego człowieka jest – prawo do życia. A jeszcze niedawno, tak wyglądała codzienność w III Rzeszy.

Katarzyna Kowalczyk kl. 1a LO


Eugenika - to mordowanie ludzi dla poprawienia jakości świata. Poprzez ruchy eugeniczne, zabitych zostało wielu ludzi z chorobami wrodzonymi jak i nabytymi. Owszem, poprzez rozwój eugeniki pozytywnej, można pozbyć się raz na zawsze np. raka, przewlekłych chorób serca jak i chorób umysłowych, nękających naród. Jednak coś, co z  z pozoru może nie mieć wad, po dokładnym przyjrzeniu się, traci na wartości. Zginęło wielu ludzi, zwłaszcza przed i podczas II wojny światowej. Adolf Hitler skazywał na śmierć tysiące rodaków, nie tylko widocznie ułomnych. Eutanazjowani  byli również ci, którzy mieli problem z nauką lub nie byli czystej krwi aryjczykami. Dlaczego? Żeby oczyścić świat z ,,nieczystych ludzi”, z „bezużytecznych obywateli”.
Rasa aryjska to rasa panów – nie ma w niej miejsca dla ludzi kalekich, ułomnych i z wrodzonym idiotyzmem. Tacy OBYWATELE musieli stracić ten status i to w sposób najbardziej okrutny. Państwo i naród niemiecki potrzebowało obywateli wydajnych, inteligentnych, mądrych, pracowitych i przede wszystkim zarabiających na swoje utrzymanie.  Pacjenci klinik dla psychicznie chorych musieli więc zostać zlikwidowani. Dobrze wiemy, że każde działanie ma swoje konsekwencje. Gdyby Adolf Hitler wymordował wszystkich Żydów, ludzi o różnych schorzeniach oraz tych, których parametry nie odpowiadały rasie aryjskiej, mogłoby dojść do niebezpiecznego zjawiska. To przecież ingerencja człowieka w coś, co jest naturalne. Gdyby na świecie zostali tylko blondyni z niebieskimi oczami, nie było by równowagi w przyrodzie. Powstawałyby nowe, zmutowane wirusy, zagrażające całej populacji ludzkiej.
Eugenika przynosi więcej złego niż pożytecznego. Dla mnie jest zagadnieniem negatywnym. Każdy ma przecież prawo do życia - godnego życia.

Katarzyna Mierzwińska kl. 1a LO


Moim zdaniem eugenika negatywna, która osiągnęła apogeum w XX wieku, pozostawiła olbrzymie znamię na ludzkości. To, co działo się w III Rzeszy, jest z dzisiejszego punktu widzenia nie do pomyślenia. Tak światły naród, w cywilizowanej epoce dopuścił się tak strasznych i obrzydliwych zbrodni, nawet na swoim narodzie. Moim zdaniem dwudziestowieczna ideologia eugeniczna była największym piekłem, jakie ludzie zgotowali samym sobie. Przecież to na jej podłożu powstał nazizm, który zebrał olbrzymie, a przede wszystkim krwawe żniwo podczas II wojny światowej.
Uważam, że eugenika pozytywna ma bardzo wiele dobrych stron. Jest tworzona z myślą o człowieku i jego lepszym życiu. Poprzez ingerencje w ludzkie DNA można zlikwidować wiele nieuleczalnych chorób lub np. już we wczesnej ciąży, poprzez badanie, można stwierdzić, czy dziecko będzie zdrowe.  I w przypadku nieuleczalnej choroby, daje się kobiecie możliwość wyboru - czy chce urodzić, czy nie. Jednak wiele z tych działań budzi protesty Kościoła, ponieważ powszechnie uznane jest, że tylko Bóg może w takim stopniu ingerować w ludzkie życie. Kościół aborcję nazywa właśnie eugeniką. I w kontekście zasad moralnych należy przyznać mu rację.
Eugenika pozytywna nigdy nie przerodzi się w zagładę ludzkości, jednak drobne błędy lekarskie mogą odcisnąć piętno na jednostce i o tym należy pamiętać.

Joanna Jękot kl.  1a LO


Eugenika jest podstawą rasizmu i dyskryminacji, a więc to celowa eliminacja ludzi z pewnych grup. Pojęcie to powstało w 1883 roku, a jest twórcą był Francis Galton. Jednak występowała ona we wcześniejszych latach, choć nie miała konkretnej nazwy. W Grecji, gdy ludzie nie mieli świętych ksiąg, a panowała wolność myśli, została stworzona filozofia. Wówczas jednym z najbardziej znanych filozofów był Platon. Napisał słynne dzieło: „Państwo”, głosząc przy tym ideę, mówiącą o tym, że „najlepsi powinni się wiązać z najlepszymi, a gorsi z gorszymi” po to, aby lud był doskonały. W XVII wieku w Stanach Zjednoczonych przebywało wielu kolonistów z Anglii, Skandynawii, czy Holandii nazywanych WASP – White Anglo-Saxon Protestant, czyli Biali Anglo-Sascy protestanci. Pojawiły się wówczas konflikty rasowe m.in. pomiędzy białymi protestantami, czy irlandzkimi katolikami. Niebawem wprowadzono eugenikę jako przedmiot studiów. Uważano, że każdy jest kowalem własnego losu i zyskuje to, na co naprawdę zasługuje. Takie myślenie i rozwój nauk eugenicznych spowodowały, że niepełnosprawnych, chorych, epileptyków, wpisano do wielkiego rejestru przestępców, który zawierał ok. 11 mln Amerykanów. A w 1907 roku nastąpiła przymusowa sterylizacja głuchoniemych, począwszy od stanu Indiana w USA.
Najczęściej jednak eugenika jest kojarzona z poczynaniami Hitlera w czasie II Wojny Światowej. Jego książka „Mein Kampf” jest zbiorem najbardziej radykalnych, eugenicznych poglądów tej epoki. Hitler chciał oczyścić swój naród, co spowodowało powstanie antyrasy, do której zaliczano ludzi chorych na schizofrenię, padaczkę, otępienie, pląsawicę Huntingtona, ludzi niepoczytalnych i chorych przebywających w zakładach opiekuńczych ponad 5 lat. Poglądy dały początek wprowadzenia, poprzez ustawę prawną, przymusowej sterylizacji, eutanazji i aborcji. Program likwidacji życia niewartego uzyskał nazwę Akcja T-4, a jego realizacja nastąpiła w latach 1939-1944. Szacuje się, że w wyniku Akcji T-4  zginęło ok.375 tys. Niemców.
Mówi się, że eugenika to przeszłość, jednak to nieprawda.  Występuje m.in. podczas dokonania aborcji. Na całym świecie następuje szybki rozwój technologii, więc za jakiś czas może okazać się, że ludzie będą klonowani po to, żeby nie było na świecie chorych osób, aby świat był idealny.

Barbara  Bugajewska kl. 1a LO


Niedawno byłam uczestnikiem wykładów, które odbywały się w ZSP nr 1 „Elektryk” i dotyczyły eugeniki. Dowiedziałam się, że to pojęcie mówiło o eliminacji jednostek chorych, niedołężnych, niesprawnych fizycznie, a nawet mających dziwny wygląd, bądź zachowanie. Przykładem jest okres II wojny światowej i działania Hitlera, który dążył do stworzenia idealnego państwa z idealnymii ludźmi. Dochodzono tak wielu szczegółów… Nawet to, że ktoś źle się uczył był eliminowany-zabijany. To były niewyobrażalne działania, za którymi krył się brak tolerancji, „zwykła ciemnota” i zacofanie – takie jest moje zdanie.
Podczas wykładów i warsztatów nie raz przeszedł mnie dreszcz. Dla mnie chorym jest, aby człowiek drugiemu człowiekowi wyrządzał taką krzywdę?! Oczywiście, mówiąc o eugenice mamy na myśli również przymusowe aborcje, których dokonywały czasami nie wykwalifikowane osoby.  Ludzie umieralii, bo ktoś podjął decyzję o ich być albo nie być. Sprawdzano drzewa genealogiczne w celu budowania idealnego-aryjskiego społeczeństwa. Nie wolno było zawierać małżeństw niemiecko-żydowskich. Wszystko miało być poukładane, zorganizowane, prowadzące do „czystości rasy”.
Jako młody człowiek jestem bardzo zbulwersowana tymi informacjami. Osobiście był to dla mnie trudny temat do rozmowy.  Bo ciężko rozmawia się o eutanazji, aborcji, czy właśnie – eugenice. Zawsze znajdzie się druga strona medalu… Właściwie, to od dłuższego czasu byłam zainteresowana taką tematyką, a wykłady i warsztaty jeszcze bardziej zmotywowały mnie do pogłębiania swojej wiedzy. Muszę  bardziej zwrócić uwagę na to, co działo się w przeszłości i jak jest teraz. Czy teraz kierujemy się dobrą drogą? Czy pozwalamy na ingerencje, które często  są  „zabawą w Boga”. To złamanie praw natury. Nie jesteśmy doskonali i z tego powinniśmy się cieszyć, bo co by było, gdyby wszyscy byli tacy sami i idealni?

Karolina Olejniczak kl. 1a LO


Eugenika to proces, który przynosi wiele nieszczęść i ofiar. Proces selekcji ludzi, aby ulepszyć pokolenie. W nazistowskich Niemczech za antyrasę uważano ludzi: ociemniałych, głuchoniemych, ciężko chorych, kalekich. Żeby antyrasa "nie truła" zdrowej krwi nordyckiej, nie mogli płodzić dzieci. Niemieccy lekarze i pielęgniarki musieli meldować władzom, które narodzone dziecko było upośledzone. Czasem decyzję podejmowała tylko pielęgniarka, często bez badania noworodka, a na podstawie choroby genetycznej w rodzinie maleństwa. Po wypełnieniu karty noworodka przez pielęgniarkę, otrzymywał ją lekarz. Na podstawie skrawka papieru, lekarz wyznaczał termin eutanazji. Dokonywano jej farmakologicznie.
A naukową podstawą rasizmu stały się badania eugeniczne prowadzone w Stanach Zjednoczonych. Usiłowano dowieść, że bieda prowadzi do degradacji. Uważano, że jeżeli w rodzinie jest przestępca to jego dzieci też będą przestępcami. Jesteś bogaty - Bóg Cię kocha. Jesteś biedny - Bóg Cię nie kocha. Każdy jest kowalem własnego losu. Przykładem takiego myślenia w dzisiejszych czasach, jest system ochrony zdrowia w USA. Jeżeli nie jesteś ubezpieczony – to w razie choroby musisz umrzeć, bo każdy jest kowalem własnego losu. To straszne! A gdzie empatia i pomoc drugiemu człowiekowi. Eugenika prowadzi do znieczulicy. Eugenika to zło. Ginie tysiące ludzi, a tak być nie może, każdy ma prawo do życia.

Wioleta Osińska kl. 1a LO


Eugenika to „nauka”, która przyniosła nieszczęście wielu okaleczonym i chorym ludziom. Badała ona możliwości rozwoju osobników o dodatnich cechach dziedzicznych, osiągniętych przez selekcję na drodze genetycznej. Osoby nie będące ludźmi czystej krwi aryjskiej, będące chore na jakiekolwiek schorzenia po prostu mordowano. Najczęściej zamykano ich w komorach gazowych.
Autorem tego systemu poglądów był Francis Galton, który wprowadził pojęcie eugeniki w 1883 roku. Dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt lub ludzi, aby ulepszać gatunki z pokolenia na pokolenie, szczególnie jeśli chodzi o cechy dziedziczone. W ciągu następnych lat Galton poprawił swoją definicję, aby uwzględnić specyfikę eugeniki pozytywnej, zachęcającej do częstszego reprodukowania się najlepszych osobników oraz eugeniki negatywnej, zniechęcającej do reprodukcji osobników mniej wartościowych. Naukowiec ten chyba nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swoich badań i poglądów.
Niegodnym jest eliminowanie ludzi chorych. Schorzenie organizmu nie oznacza przecież, że taki człowiek nie posiada inteligencji i przede wszystkim uczuć. Dlaczego osoby, które miały jednego rodzica, nie będącego aryjczykiem, były gorsze? Jestem oburzona! Nie potrafię tego zrozumieć. Przecież uśmiercano niewinnych ludzi.
Przejawy eugeniki są także widoczne w dzisiejszych czasach. Przykładem jest aborcja. Dla mnie osoby, które dokonują aborcji są po prostu mordercami. Jak można zabić niewinne dziecko, które się jeszcze nie narodziło? Komu one zawiniło? Jeżeli nastolatka uprawia seks, bo uważa się za dorosłą, to niech zachowa się dojrzale i urodzi to dziecko. W naszym kraju aborcja jest dopuszczalna, jeżeli: zagraża życiu matki, dziecko ma wrodzone, silne wady rozwojowe, dziecko poczęte zostało w wyniku gwałtu. Sprzęt medyczny może czasem nie ukazać rzeczywistej sytuacji. Było wiele takich przypadków, że matka mogła umrzeć przy porodzie, jednak urodziła dziecko i zachowała życie. Medycyna medycyną, a niektóre przypadki określane są, nawet przez wybitnych lekarzy, cudem bożym. Już podczas ciąży można wykryć wady, z którymi urodzi się dziecko. Często słyszymy – lepiej dokonać aborcji, po co dziecko ma się męczyć przez całe życie. I to jest właśnie okrutne, eugeniczne myślenie. A może to dziecko zaakceptowało by siebie i dokonałoby dla ludzkości jakiegoś odkrycia? Nie bądźmy wyrocznią. Nie bawmy się w Boga. Medycyna idzie na przód i choroba, która dziś jest nieuleczalna, może w przyszłości nie stanowić problemu.

Sandra Sienicka kl. 1a LO


Eugenika pozytywna a eugenika negatywna? Mimo odmiennych nazw, według mnie jest to, to samo. Czym się różnią? Ujęciem tych samych przekonań, innymi słowami. W obu przypadkach chodzi o wyeliminowanie ludzi gorszych, czyli chorych, upośledzonych lub o odmiennym wyglądzie. Eugenika negatywna zmierza do ograniczenia reprodukcji osób, które mogłyby przekazać cechy niepożądane, czyli dziedziczne upośledzenie. Natomiast eugenika pozytywna ma na celu zwiększenie liczby osób z cechami pożądanymi w społeczeństwie. Jest to podobne do znanego nam wszystkim kazirodztwa -  w obu przypadkach chodzi o eliminację jednostek negatywnych, a pozostawienie jedynie tych o pożądanych cechach. Mając świadomość, że na świecie pozostaliby jedynie ludzie o takich samych rysach i cechach, doszłoby do dużego zbliżenia kodów genetycznych i narodziłyby się nowe choroby, z którymi ciężko byłoby sobie poradzić. 

Klaudia Tofil kl. 1a LO


W dzisiejszych czasach eugenika jest kwestią sporną. Może nie występuje w takim szerokim zakresie jak dawnej, jednak można się jej dopatrzyć w działaniach wielu państw i nas samych. 
Pierwszym przykładem jest aborcja. To zabijanie żywej istoty. Do tej pory byłem obojętny na ten temat. Teraz uzmysłowiłem sobie, że z jednej strony to haniebny i niegodny czyn. Cóż zawiniło dziecko? Z drugiej jednak, jak ma się urodzić chore i nie kochane, to dla czego ma cierpieć za czyjeś błędy.
Kolejnym przykładem jest in vitro. To selekcja i wybieranie najsilniejszego zarodka. Nie jest to zabijanie ludzi, ale w pewnym sensie zalicza się do eugeniki. Podczas zapłodnienia następuje eliminacja plemników o nieprawidłowej budowie i niskiej ruchliwości. Z medycznego punktu wiedzenia to ogromny postęp. Jednak dla osoby wierzącej to zabawa w Boga. Obecnie w Polsce trwa spór moralny pomiędzy władzami państwa a Kościołem. I gdyby nie stanowisko Kościoła, in vitro mogłoby być refundowane przez NFZ.  Za tą metodą przemawia nagroda Nobla, którą otrzymał Brytyjczyk Robert Edwards. In vitro - to zabijanie żywej istoty? Dla mnie to bzdura! Uprawianie miłości profanum z prezerwatywą, to też zabijanie żywej istoty?
Trzecim przykładem na udowodnienie, że eugenika występuje w dzisiejszych czasach, to twór zbudowany przez nasze władze - Narodowy Fundusz Zdrowia. Nie refunduje leków dla osób z rzadkimi chorobami i nie rokującymi na uzdrowienie. Osoby te, bez wsparcia finansowego ze strony państwa skazane są na śmierć. Tylko dzięki fundacjom jak np. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, czy akcje zbiórki pieniędzy przez obywateli, mają szansę wyzdrowieć i żyć. Sam przekonałem się, że starsze osoby dla naszego państwa i służby zdrowia są niewygodne i mniej chętniej się je leczy. Moja babcia miała wylew krwi do mózgu i zabrano ją do szpitala. Trafiła tam na 10 dni, po których ją wypisano, ponieważ nie opłaca się leczyć ludzi, którzy nie długo umrą. Lekarz chyba chciał łapówkę. I pewnie wtedy pomógłby z chęcią. Trafiła do domu. Babcia przed wylewem chodziła i mówiła. Teraz jest w takim stanie, że sama nie może podnieść się z łóżka. Natomiast według naszej służby zdrowia, jest okazem zdrowia. Czy to nie dyskryminacja osób starszych i schorowanych?
Spór o eugenikę będzie trwał zawsze. Każdy będzie miał własne argumenty na potwierdzenie swoich racji, ale nie zmusi mnie do zmiany własnego zdania – negatywnego zdania.

Paweł Bajak kl. 1a LO


Eugenika – idea mówiąca o doskonałości rasy. Eliminowała Niemców niesprawnych fizycznie i  umysłowo oraz Żydów. Słowo eugenika oznacza "dobrze urodzony" . Ideę tą zapoczątkował Francis Galton w roku 1883. Twierdził, że ludzie niesprawni obciążają gospodarkę państwa i "brudzą" rasę nordycką. Myślano, że tylko rasa nordycka jest idealna i tylko ludzie tej rasy mieli prawo do życia. Osobą, która zaciekle wierzyła w ideę eugeniczną był Hitler. Wprowadzał różne techniki, by pozbyć się ludzi "brudnej rasy". Stosował chwyty propagandowe, które ukazywały w sposób brutalny ludzi chorych. Przekonywał, że tacy ludzie są zbędni dla społeczeństwa i należy się ich pozbyć. Przez cały okres wojenny zginęło 375 tys. ludzi. Najczęściej zagazowywano ich w komorach lub wywożono do obozów koncentracyjnych. Wszystkie działanie Hitlera można jak najbardziej nazwać eugeniką negatywną, lecz tak naprawdę czy istnieje eugenika pozytywna? Czy we współczesnym świecie stosuje się eugenikę negatywną? Czy eutanazję, aborcję lub złe działania Narodowego Funduszu Zdrowia, prowadzące do śmierci ludzi można nazwać eugeniką? Na te pytania warto sobie odpowiedzieć.

Daria Styperek kl. 1a LO


Ludzie, którzy nie wiedzą na czym polega eugenika, nie zdają sobie sprawy z tego ilu ludziom odebrano życie z powodu kalectwa, głuchoty, czy innych wad. Ci ludzie, którzy zabijali bezbronnych nie mieli sumienia. Przecież tam było tyle bezbronnych i niewinnych dzieci. One nie wiedziały co się dzieje, dlaczego są zabierane od rodziców, od mamy, która jest im najbliższa. To karygodne. Tacy ludzie nie powinni istnieć. Jestem przeciwna takiemu działaniu. W dzisiejszych czasach jest masa przypadków dokonywania aborcji. Nastoletnie matki zdają sobie sprawę z tego co zrobiły, że zabiły nienarodzoną istotę, dopiero po fakcie. Przecież to Bóg daje nam życie i tylko On może nam je odebrać.

Magda Wiśniewska kl. 1a LO


To nienormalne, aby w naszym, cywilizowanym świecie „obchodzono” się z ludźmi gorzej niż ze zwierzętami… Człowiek głuchoniemy, niedowidzący, kaleki, z niedorozwojem mózgu – upośledzony w mniejszym czy większym stopniu - również ma uczucia. Jak każdy z nas chciałby przejść przez życie jak najlepiej, bez poczucia, że reszta społeczeństwa go nie akceptuje. Wyniszczanie ludzi ze względu na ich chorobę i pochodzenie, jest dla mnie niemoralne. Nie mogę pojąć, jak do takich sytuacji można dopuścić w cywilizowanym świecie. Jakimi ludźmi muszą być Ci, którzy popierają badania eugeniczne? Dlaczego tylko Ci dobrze urodzeni mieli szansę na przeżycie?

Agata Sokołowska kl. 1a LO